Informacja Administratora

Na podstawie art. 13 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz. U. UE. L. 2016.119.1 z dnia 4 maja 2016r., dalej RODO informuję:
1. dane Administratora i Inspektora Ochrony Danych znajdują się w linku „Ochrona danych osobowych”,
2. Pana/Pani dane osobowe w postaci adresu IP, są przetwarzane w celu udostępniania strony internetowej oraz wypełnienia obowiązków prawnych spoczywających na administratorze(art.6 ust.1 lit.c RODO),
3. jeżeli korzysta Pan/Pani z odnośnika na stronie będącego adresem e-mail placówki to zgadza się Pan/Pani na przetwarzanie danych w celu udzielenia odpowiedzi,
4. dane osobowe mogą być przekazywane organom państwowym, organom ochrony prawnej (Policja, Prokuratura, Sąd) lub organom samorządu terytorialnego w związku z prowadzonym postępowaniem,
5. Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego ani do organizacji międzynarodowej,
6. Pana/Pani dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres i w zakresie niezbędnym do realizacji celu przetwarzania,
7. przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania,
8. ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
9. podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest fakultatywne (dobrowolne) w celu udostępnienia strony internetowej,
10. Pana/Pani dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanym procesom podejmowania decyzji przez Administratora, w tym profilowaniu.
zamknij

Wielkie Alpejskie Euro - Tournee

Z dumą i głębokim niedowierzaniem ogłaszamy, że nasza międzynarodowa ekspedycja klas III i IV dobiegła końca. Przejechaliśmy pół Europy, przeżyliśmy cztery zmiany walut, języków a nawet pór roku. Zaczęliśmy od samego Disneya! Zamek wyglądał jak z bajki, ale podejście pod niego było prawdziwym horrorem dla naszej kondycji. Połowa klasy walczyła o życie na asfalcie, zazdroszcząc koniom ciągnącym dorożki. Gdy w końcu wdrapaliśmy się na mostek Marienbrücke, zamiast podziwiać architekturę, wszyscy próbowali złapać oddech i zrobić idealne zdjęcie, zanim porwie nas tłum turystów. Po niemieckich górach przyszedł czas na austriacki spokój nad Jeziorem Bodeńskim w Bregencji. Część osób próbowała udawać, że bardzo interesuje się architekturą słynnej opery na wodzie, podczas gdy reszta po prostu szukała najbliższego cienia i sprawdzała, czy woda nadaje się do natychmiastowego schłodzenia zmęczonych stóp. Kolejnego dnia wjechaliśmy do światowej stolicy banków - Zurychu, gdzie szybko zrozumieliśmy, dlaczego te banki są tak bogate – wystarczyło spojrzeć na cenę pojedynczej gałki lodów na Bahnhofstrasse. Następnie w strugach deszczu zwiedziliśmy najpiękniejsze miasto Szwajcarii, czyli Lucernę, które przywitało nas kultowym drewnianym mostem kaplicznym. W St. Moritz przez moment poczuliśmy się jak milionerzy na zimowym urlopie (szkoda, że tylko przez chwilę), wsiedliśmy do słynnego czerwonego pociągu Bernina Express. Widoki zapierały dech w piersiach. Przejazd przez wiadukty i kręte tory przetestował błędnik niektórych uczestników. Wysiedliśmy z pociągu i nagle skończył się szwajcarski porządek zegarkowy, a zaczął absolutny włoski luz. Cudowna odmiana! W Tirano błyskawicznie opanowaliśmy sztukę unikania pędzących skuterów i z równą prędkością rzuciliśmy się na pierwsze prawdziwe włoskie pizze i makarony. Życie znowu stało się piękne (i znacznie tańsze!). Finał w iście hollywoodzkim stylu. Spacerując nad jeziorem Como, wszyscy bacznie rozglądali się za luksusowymi willami i celebrytami. Niestety, zamiast gwiazd kina spotkaliśmy tylko lokalne kaczki, ale widoki i włoskie dolce vita w pełni nam to wynagrodziły.

Cele edukacyjne i integracyjne zrealizowane w dwustu procentach. Wiemy już, jak poprawnie machać rękami po włosku, jak przeżyć górskie podejścia i jak przeliczać franki na złotówki ze łzami w oczach.